Pokazywanie postów oznaczonych etykietą noc kairu. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą noc kairu. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 11 marca 2013

Głębia Oceanu - zupełnie bez planu!

Jakiś czas temu zakupiłam krążek niebieskiego agatu. Tak sobie leżał i leżał aż doczekał się oprawy. Uszyłam wisior zupełnie bez planu, bez rysunku, niemal bez zastanowienia. Wyciągnęłam z kuferka wszystkie materiały w pasujących odcieniach i zaczęłam kombinować. Co dziwne - nic nie prułam po drodze. Wisiorek rósł w oczach aż osiągnął 11cm długości i max. 8cm szerokości. Teraz czekam na granatowy sznurek skręcany aby go na nim ładnie zawiesić. I postanowione - będzie mój!
Wykorzystane materiały to sutasz w 3 odcieniach (biały, błękitny i granatowy), wspomniany krążek niebieskiego agatu, kulki nocy kairu oraz koraliki Toho Hex 8/o metallic nebula.


Tak, fotografowane na "Panu Tadeuszu" ;-)

wtorek, 10 stycznia 2012

Arabska noc

Zgodnie z obietnicą zamieszczam najnowszą pracę. W końcu jakoś te sznureczki zaczynają mi się w miarę równo układać i nie uciekają pod kamień ;-) A ponieważ praktyka czyni mistrza to już siadam do kolejnych.


Noc kairu i kilka drobnych koralików Toho. Bigle posrebrzane.

Piasek pustyni

Nie lubię brązów... Bardzo nie lubię brązów... Bardzo, bardzo, bardzo nie lubię brązów... Dlatego to drugie i mam nadzieję ostatnie kolczyki w brązach. Zupełnie "nie czuję" tego koloru. Ale zamówienie to zamówienie i trzeba coś wykombinować ;-)
Oto i one:

A to te pierwsze maluchy - w ogóle jedne z pierwszych sutaszowych kolczyków jakie zrobiłam. Tym razem na zamówienie mojej stałej klientki, którą bardzo serdecznie pozdrawiam ;-)


A to znalazłam "przy okazji". To dokładnie moje drugie podejście do sutaszu. Pierwsze zostało poprute i przerobione na coś zupełnie innego. A te poniżej od razu znalazły właścicielkę, mimo że były jeszcze mocno niedoskonałe.


A jak dzisiaj się wezmę do kupy, przysiądę i skończę pewną pracę to wrzucę jeszcze jedne kolczyki. 
I chyba nikomu ich nie oddam ;-)

piątek, 25 listopada 2011

Roziskrzone niebo

No tak, tak... Praca - dom, praca - dom, a sutasz leży odłogiem... ;-) Jednak w wolnej chwili powstały drobne kolczyki na zamówienie, którym niestety nie zdążyłam zrobić zdjęć. Ale co tam, uszyję następne :-)
Dzisiaj też miałam trochę luzu, to zabrałam się wreszcie za noc Kairu. Wyszły nieduże, bo 4cm długości kolczyki. Na żywo wyglądają naprawdę urokliwie :-)

Noc Kairu, koraliki szklane, posrebrzane bigle, granatowy i fioletowy sutasz. I gotowe!