No tak, tak... Praca - dom, praca - dom, a sutasz leży odłogiem... ;-) Jednak w wolnej chwili powstały drobne kolczyki na zamówienie, którym niestety nie zdążyłam zrobić zdjęć. Ale co tam, uszyję następne :-)
Dzisiaj też miałam trochę luzu, to zabrałam się wreszcie za noc Kairu. Wyszły nieduże, bo 4cm długości kolczyki. Na żywo wyglądają naprawdę urokliwie :-)
Noc Kairu, koraliki szklane, posrebrzane bigle, granatowy i fioletowy sutasz. I gotowe!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz