Pierwsza próba nowym ściegiem. Najpierw pół godziny rozkminiania jak to zrobić, potem szycie, a potem nagle jest 3 rano... ;-) Co prawda na filcu nie wygląda tak dobrze jak na super suede albo Lacy's Stiff Stuff ale jak na pierwsze coś może być.
Całość z Toho 11/o metallic hematite i opaque pine green a w środku mieniące się na zielono szkło dichroiczne.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą haft koralikowy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą haft koralikowy. Pokaż wszystkie posty
niedziela, 13 stycznia 2013
sobota, 29 grudnia 2012
A może coś innego?
A może pierścionek? Postanowiłam wreszcie zrobić coś dla siebie. Pierścionków u mnie jak na lekarstwo, więc postawiłam właśnie na taką ozdobę. Agat blue lace oprawiłam w koraliki Toho Round 8/o inside-color rainbow rosaline opaque purple lined oraz 11/o ceylon gladiola - te koraliki mają coraz ciekawsze nazwy ;-) Wymiary gotowego oczka to 3x2cm, a posrebrzana obrączka jest regulowana. Pierścionek jest mój i tylko mój i nikomu nie oddam! ;-)
Niestety ładniejszej rączki do prezentacji pierścionka nie posiadam ;-)
poniedziałek, 5 grudnia 2011
czwartek, 1 grudnia 2011
Że to już grudzień?
Ale ten czas biegnie. Biegnie i nie daje chwili wytchnienia. W związku z tym dzisiaj szybko. Najpierw broszka - będzie dla babci na święta. Znalazł się co prawda chętny ale nie oddam! ;-)
I na koniec początek czegoś, co póki co jest howlitem kwiatowym na kawałku filcu, a będzie broszką bądź wisiorkiem - zobaczymy co bardziej spodoba się właścicielce. Jak skończę, pokażę :-)
Teraz zawieszka - odgrzebana w czeluściach folderu "Biżuteria", jedna z pierwszych. Nierówna, widać nitki, ale jakoś mam do niej sentyment.
I na koniec początek czegoś, co póki co jest howlitem kwiatowym na kawałku filcu, a będzie broszką bądź wisiorkiem - zobaczymy co bardziej spodoba się właścicielce. Jak skończę, pokażę :-)
sobota, 10 września 2011
Uzależnienie postępuje... ;-)
Nie sądziłam, że tak mnie "weźmie". Do tej pory robiłam, czy może bardziej składałam kolczyki z koralików, drucików, przekładek. Było to głównie ot tak sobie, koleżankom na zamówienie. Ale aż tak nie wciągało ;-) Wobec tego prezentuję dzisiaj kolejne kolczyki w ulubionych fioletowo-zielonych kolorach. Poniżej znajdziecie też efekt zabawy z koralikami - przyznam, że zachwycają mnie prace wykonane haftem koralikowym i głównie dlatego postanowiłam spróbować swoich sił. Mały wisiorek to póki co jedyne na co mnie stać ;-) No dobrze - powstały jeszcze kolczyki ale już znalazły właściciela ;-)
Zielone howlity, fioletowe crackle i ametystowe koraliki szklane. Bigle posrebrzane.
Wisiorek z koralika akrylowego i drobnicy z "odzysku" ;-)
Subskrybuj:
Posty (Atom)









