Wreszcie udało mi się skończyć kolczyki, które już jakiś czas leżały bez stosownej oprawy. A prezentują się naprawdę ciekawie. Do wykonania użyłam 8-milimetrowych pastylek barwionego marmuru, koralików szklanych w kolorze ametystowym, elementów posrebrzanych oraz 3 rodzajów koralików Toho (8/o amethyst gun metal, 8/o transparent sugar plum oraz 11/o silver-lined frosted crystal). Łączna długość kolczyków to ok 8cm, w najszerszym miejscu mają 5cm.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą marmur barwiony. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą marmur barwiony. Pokaż wszystkie posty
piątek, 23 listopada 2012
niedziela, 11 marca 2012
Wiosna w rytmie reggae!
Dzisiaj w Bydgoszczy ma być aż 8 stopni na plusie. Myślę, że nadchodzi czas na odkurzenie roweru - to po pierwsze oraz wyciągnięcie nowego fioletowego płaszczyka - to po drugie. A po trzecie - pora na kolejne kolczyki w radosnych, wiosennych kolorach. Tym razem w roli głównej "kolor prawdziwy, szczery, szalony - zielony, żółty i czerwony!" Marmur barwiony, czerwony w otoczeniu barwnych sznurków w soczystych kolorach oraz uzupełniające całość szklane koraliki to jest to co tygryski lubią najbardziej ;-)
czwartek, 8 marca 2012
Wiosenne krokusiki
Dały mi w kość. Dosłownie i w przenośni. Niby malutkie, niby proste... a takie złośliwe. Pierwszy jeszcze ładnie wyszedł spod igły, z drugim zaczęły się problemy. A to się nitka poplątała a to żyłka pękła i tak w kółko... Ale po trudach i bojach są. Użyłam barwionego marmuru, koralików Toho oraz sutaszu w "krokusowych kolorach".
Byle do wiosny, kochani, byle do wiosny ;-)
Byle do wiosny, kochani, byle do wiosny ;-)
Bigle to posrebrzane rybki.
Zmiany, zmiany, zmiany
Pozmieniało się trochę ;-) Doszłam do wniosku, że idzie wiosna, a mój blog taki jakiś smutny jest. Czarno było i ponuro. No to wzięłam i pozmieniałam ciut. Zaczęłam od tytułu, bo miał mało wspólnego z sutaszem. Potem przyszła kolej na zdjęcie w nagłówku z tego samego powodu. Zmieniłam też wszystkie tła na granatowo-niebieskie. Myślę, że teraz jest lepiej - bardziej radośnie i wesoło. I tak ma być :-)
Usunęłam też ostatnie posty z prostego powodu - zrobiłam nieco lepsze zdjęcia.
Zaczynamy zatem od...
Incirrina - pierwszy wisior z sutaszu. Taki "ośmiornicowaty". Howlit kwiatowy i szklane koraliki.
Teraz "rodzeństwo" Mayakali. Pierwsze z turkusów afrykańskich i szklanych koralików. Drugie z wygrzebanych na dnie kuferka pastylek barwionego marmuru oraz koralików Toho 11/o w kolorze transparent frosted med amethyst.
Bigle tradycyjnie posrebrzane.
Subskrybuj:
Posty (Atom)







