Pokazywanie postów oznaczonych etykietą szydełkowo-koralikowe. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą szydełkowo-koralikowe. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 19 lutego 2013

Zielono, brązowo i kropeczkowo

Dzisiaj trochę na zielono i trochę na brązowo. W zielonych odcieniach Toho zakochałam się od razu, brązy też są ciekawe, ale to raczej nie są "moje" kolory.
Pierwsza bransoletka to połączenie Toho 8/o transparent emerald i golden-lined emerald z uroczym dodatkiem w postaci małego motylka. Tak w nastroju około wiosennym :-)
Druga bransoletka powstała raczej na zasadzie "co ja teraz zrobię z tym brązem"... Długo nie myślałam, połączyłam Toho 8/o metallic iris brown z ceylon light ivory i otrzymałam całkiem przyzwoitą bransoletkę w kropeczki. 


To jest dopiero zielony obłęd! 
Zapożyczone z Fascinating Places



czwartek, 15 listopada 2012

W oczekiwaniu na zamówienie

Kolejna mała zapowiedź koralikowego szaleństwa :-) Dzisiaj nauczyłam się wyplatać koralikowe kulki. 
O ile sznury szydełkowe idą mi ekspresowo, o tyle wyplatanie z użyciem paskudnie plączącej się żyłki to póki co nie moja bajka. Ale nie od razu Kraków zbudowano, wkrótce i kulki nie będą miały przede mną żadnych tajemnic :-)

W oczekiwaniu na końcówki i zapięcia powstają kolejne bransoletki. Dzisiaj skończyłam spiralkę w cukierkowych "sweetaśnych" kolorach. Będzie w komplecie z doczepianą kulką. Całość powstała z trzech rodzajów Toho:  8/o inside-color rainbow rosaline i transparent lime green oraz 11/o prawdopodobnie transparent frosted cośtam, ale nie wiem co, bo koraliki nie były opisane.


Pora również przedstawić najwyższego kontrolera d/s zarządzania jakością - kocurka Aleksa. Maluch mieszka u mnie od października i jak widać, jest wiernym fanem koralikowania. 
A skąd się u mnie wziął? A z szopy. Mała znajda a tyle radości :-)


Tutaj figura pt. "Zostaw szydełko i drap po brzuszku!"


Że niby strąciłem prawie dwa tysiące koralików żeby się tu położyć? 
Oj tam, pozbiera się! ;-)
(nawiasem mówiąc - zbieranie z dywanu tysięcy koralików toho 11/o w dwóch podobnych kolorach nie działa pozytywnie na nerwy zbierającego...)


środa, 7 listopada 2012

Kilka zapowiedzi

W końcu nie samym sutaszem człowiek żyje ;-) Jestem właśnie w trakcie twórczego oczarowania bransoletkami szydełkowo-koralikowymi. Zużyłam już prawie całe Toho jakie mi zostały, czekam teraz na paczuszkę z Kadoro. Będą koraliki, zawieszki, końcówki... po prostu nic tylko brać szydełko w dłoń i działać!





W międzyczasie powstaje oczywiście coś z sutaszu, nie ma że nie ;-) Na razie malutka zapowiedź:


Na koniec obrazek znaleziony w czeluściach Facebooka. Kto przyłączy się do akcji? Przedmioty ręcznie robione są przecież jedyne w swoim rodzaju i wcale nie muszą być mega drogie. Warto przemyśleć taki zakup zamiast kolejnego zestawu kosmetyków, paczki skarpetek czy krawata. Wybór jest ogromny, wystarczy zapytać wujka Google, a na pewno znajdziemy wiele pięknych, ciekawych i unikalnych prac.