środa, 7 listopada 2012

Kilka zapowiedzi

W końcu nie samym sutaszem człowiek żyje ;-) Jestem właśnie w trakcie twórczego oczarowania bransoletkami szydełkowo-koralikowymi. Zużyłam już prawie całe Toho jakie mi zostały, czekam teraz na paczuszkę z Kadoro. Będą koraliki, zawieszki, końcówki... po prostu nic tylko brać szydełko w dłoń i działać!





W międzyczasie powstaje oczywiście coś z sutaszu, nie ma że nie ;-) Na razie malutka zapowiedź:


Na koniec obrazek znaleziony w czeluściach Facebooka. Kto przyłączy się do akcji? Przedmioty ręcznie robione są przecież jedyne w swoim rodzaju i wcale nie muszą być mega drogie. Warto przemyśleć taki zakup zamiast kolejnego zestawu kosmetyków, paczki skarpetek czy krawata. Wybór jest ogromny, wystarczy zapytać wujka Google, a na pewno znajdziemy wiele pięknych, ciekawych i unikalnych prac.




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz